Douyin - brat (ale nie blizniak) TikToka

Pytając przypadkową osobę na ulicy, skąd pochodzi TikTok, zapewne nie byłoby problemu z uzyskaniem odpowiedzi „z Chin”. Rzecz jednak w tym, że po wpisaniu „TikTok” w wyszukiwarki chińskich sklepów z aplikacjami, nic takiego nie znajdziemy. Natrafimy za to na Douyin, czyli starszego o rok brata TikToka, stworzonego przez tę samą firmę.

Chociaż niektórzy mówią o nim potocznie „chiński TikTok”, to w rzeczywistości te dwie aplikacje mocno się od siebie różnią. Douyin jest doskonałym przykładem tego, jak w zależności od rynku docelowego, trzeba inaczej podchodzić do designu i myśleć strategicznie. Każdy, kto myśli o wejściu ze swoim produktem i usługą nie tylko na rynek chiński, ale ogółem na rynek inny od rdzennego, z pewnością wyciągnie sporo z jego historii.

Z tego artykułu dowiesz się:

Douyin w liczbach

Douyin to aplikacja, o której wielu mieszkańców Zachodu mogło nigdy nie słyszeć, a jednocześnie dogania ona popularnością globalnych gigantów. Jasno pokazują to statystyki użytkowania tego typu aplikacji. Przykładowo, Instagram Stories ogląda dziennie około 500 milionów osób, a przeciętny użytkownik spędza na Instagramie 53 minuty dziennie.

Brzmi to imponująco, dopóki nie porównamy tych wyników z wynikami Douyin. Ta chińska aplikacja zbiera średnio 600 milionów aktywnych użytkowników dziennie. To około 100 milionów więcej niż Instagram i dwa razy więcej niż choćby doskonale znany Europejczykom i Amerykanom Snapchat (który według świeżych danych ma 265 milionów aktywnych użytkowników dziennie). Do tego na Douyin użytkownicy spędzają średnio ponad 80 minut dzienne.

Na podstawie danych z: https://www.statista.com/statistics/1089845/china-douyin-tiktok-daily-active-user-number/

ByteDance, czyli firma odpowiedzialna zarówno za TikToka, jak i Douyin, zanotowała w 2020 roku aż 37 miliardów dolarów przychodu. Szacuje się, że za ponad połowę z tej kwoty jest odpowiedzialny właśnie Douyin. Dla porównania, Google ogłosiło, że w 2019 YouTube wygenerowało dla firmy 15 miliardów dolarów przychodu z reklam (około 10% całego przychodu Google w tamtym okresie rozliczeniowym), zaś w następnym roku – 19,7 miliardów dolarów.

Jakby tego było mało, Douyin powstał we wrześniu 2016 roku, więc nie ma jeszcze nawet 5 lat, a wychodzi zwycięsko z pojedynków z dużo bardziej doświadczonymi rywalami. Facebook został uruchomiony w 2004, Instagram w 2010, a Snapchat w 2011 roku, a więc te portale społecznościowe miały znacznie więcej czasu na zebranie aktywnej społeczności – i to na całym świecie.

Skąd wziął się Douyin?

Mogłoby się wydawać, że Douyin pojawił się znikąd i niespodziewanie opanował rynek. W rzeczywistości jednak jego popularność nie jest szokująca, jeśli weźmiemy pod uwagę, jak potoczyła się historia transformacji cyfrowej w Chinach. Chociaż niektórym rynek chiński może się kojarzyć z tanimi produktami i podróbkami znanych marek, pod względem technologicznym, w ciągu poprzedniej dekady, wielokrotnie pokazywał on swoją dominację względem rynków zachodnich (dla przykładu – w 2011 roku Chiny zostają największym rynkiem smartfonów na świecie. Rok później na giełdę wchodzi pierwsza w tym kraju firma zajmująca się live streamingiem, YY. Udaje się jej zebrać 60 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie. Kilka lat później, w 2015, już 1,3 miliarda Chińczyków używa urządzeń mobilnych, a 300 milionów z nich wykorzystuje sieć 4G).

Krótko mówiąc – w Chinach panowała doskonała atmosfera do wypróbowywania nowych, zaawansowanych technologicznie rozwiązań. „Wstrzeliło się” w nią doskonale ByteDance ze swoim unikalnym modelem, w którym to nie użytkownik znajduje treści, a treści znajdują użytkownika. Wszystko dzięki zaawansowanym algorytmom uczenia maszynowego, dzięki którym aplikacje są w stanie polecać użytkownikom kolejne treści, które prawdopodobnie trafią w ich gusta. Taka personalizacja zastąpiła tradycyjne, samodzielne poszukiwanie interesujących osób i profili.

Jednak to nie Douyin był pierwszą aplikacją firmy, która odniosła spektakularny sukces. Na początek ByteDance zawojowało rynek Toutiao – aplikacją pokazującą użytkownikom spersonalizowany feed z najświeższymi wiadomościami z kraju i świata. Potem poszło już z górki i tworzono ogrom kolejnych udanych produktów, nie tylko z zakresu wideo i newsów, ale też m.in. edukacji. Z tego względu firma uzyskała przydomek „Super App Factory”.

Do stworzenia Douyin trzeba było podejść strategicznie

Chociaż w 2016 roku, kiedy to zadebiutował Douyin, ByteDance miało już ugruntowaną pozycję na rynku, stworzenie tego typu aplikacji wideo było dla firmy sporym ryzykiem. Choćby dlatego, że istniała już spora konkurencja, nie tylko globalnie, ale też lokalnie. Jednym z głównych rywali Douyin było choćby Kuaishou, które w momencie premiery nowej aplikacji z „Super App Factory” miało już kilkadziesiąt milionów aktywnych użytkowników dziennie.

Co równie istotne, trzeba zdawać sobie sprawę, z tego że wideo jest drogim w utrzymaniu formatem, szczególnie w porównaniu do aplikacji newsowych. Po rozważeniu wszystkich za i przeciw zdecydowano jednak, że warto zaryzykować. Głównie dlatego, że mimo wysokich kosztów, tworzenie treści wideo stawało się coraz bardziej popularne i pojawiało się więcej aplikacji tego typu. ByteDance pracowało nad trzema różnymi projektami z tego zakresu jednocześnie – co ciekawe, firma sądziła, że z nich wszystkich Douyin będzie miał najmniejsze szanse na odniesienie sukcesu.

Aplikację oparto na czterech filarach. Nie musimy zgadywać o jakie filary chodzi, ponieważ dokładnie omówiła je obecna prezes ByteDance China, Kelly Zhang, w przemowie z 2018 roku. Brzmiały one następująco:

  • wideo obejmujące cały ekran w rozdzielczości HD (wbrew pozorom nie było to takie oczywiste, z uwagi na już wspomniany koszt formatu wideo);
  • muzyka (pozwalająca twórcom lepiej wyrażać siebie i tworzyć znacznie bardziej dynamiczne treści);
  • filtry z efektami specjalnymi (które cieszyły się ogromną popularnością w tamtym czasie i do dzisiaj są bardzo lubiane);
  • spersonalizowane rekomendacje (czyli unikalny model, na którym ByteDance już wcześniej, w dużej mierze opierało całą swoją działalność).

Chociaż obecnie trudno znaleźć wśród nich coś unikatowego (takie same funkcje wprowadziła większość podobnych aplikacji, jeśli wcześniej ich nie miała), w roku debiutu Douyin, były to nowatorskie pomysły. Aplikacja została udostępniona użytkownikom dokładnie we wrześniu 2016 roku. Przez pierwsze kilka miesięcy funkcjonowała pod nazwą A.me, a w grudniu zdecydowano o zmianie nazwy na Douyin.

Jednak wbrew pozorom wymienione filary nie przyniosły firmie sukcesu już od pierwszego dnia. Zanim Douyin udało się stworzyć swój pierwszy „wirusowy” hit i rozpocząć erę ogromnych wzrostów, minęło około 6 miesięcy, w którym to czasie zespół nieustannie ulepszał aplikację.

kto-najchetniej-udziela-sie-na-douyin
Na podstawie danych z Miaozhen Douyin Report 2018.

Infrastruktura ByteDance okazała się nieoceniona

Trzeba podkreślić, że Douyin nie tworzyła grupka studentów w swoim garażu, a wielka firma, która miała już w swoim portfolio szereg udanych aplikacji. W związku z tym miała też do dyspozycji rozbudowaną infrastrukturę, dzięki której tworzenie i ulepszanie każdego kolejnego produktu było szybsze i wymagało mniejszej ilości zasobów. Wśród aspektów, które prawdopodobnie wywarły największy wpływ na sukces tej aplikacji, można wymienić:

  • platformę usług wspólnych – żeby oszczędzić czas i pieniądze, ByteDance stworzyło platformę, za pomocą której pewne gotowe elementy stworzone przez firmę, takie jak silniki rekomendacji czy klasyfikacji wideo, można z łatwością wdrażać w kolejnych aplikacjach. Dodatkowo, platforma ta pozwala wykorzystać dane użytkownika zebrane w jednej aplikacji (np. newsowej), aby personalizować dla niego treści w innych (czyli przykładowo właśnie w Douyin);
  • lepszą klasyfikację – silniki rekomendacji, aby mogły działać sprawnie, wymagają bardzo szczegółowej klasyfikacji poszczególnych wideo. W przeciwnym wypadku nie będzie można precyzyjnie dopasować treści do gustów danego użytkownika. W przypadku Douyin pomogły już zebrane w innych aplikacjach dane o zainteresowaniach użytkowników, nie bez znaczenia byli także pracownicy, którzy ręcznie tagowali część wideo;
  • Zhu Wenjia – ByteDance „przechwyciło” tego utalentowanego twórcę algorytmów w 2015 roku, kiedy to rozstał się on z Baidu (największą wyszukiwarką internetową w Chinach). Dwa lata później, dzięki wysiłkom jego i jego zespołu, znacznie poprawiono infrastrukturę Douyin, co z kolei przełożyło się na większe zainteresowanie i zaangażowanie użytkowników. Obecnie Zhu Wenja rzekomo stoi na czele działu badań i rozwoju na TikToku.

TikTok to nie klon Douyin

Rok po premierze Douyin osiągał już ogromne sukcesy na rynku chińskim, w związku z czym firma miała apetyt na wejście na rynki zagraniczne. Doskonale jednak zdawano sobie sprawę z tego, że nie można po prostu wypuścić w Europie czy Ameryce idealnego klona chińskiej aplikacji, jedynie ze zmienioną nazwą, która będzie łatwiejsza do wymówienia dla osób spoza Chin.

TikTok zadebiutował pod koniec 2017 roku i dość szybko udało mu się nabrać rozpędu. Po drodze natrafił jednak na sporo przeszkód, takich jak choćby zbanowanie aplikacji w Indiach. To spory cios, biorąc pod uwagę, że Indie są jednym z największych rynków mobilnych na świecie (w grudniu 2019 liczba użytkowników urządzeń mobilnych w tym kraju przekroczyła 500 milionów), a do tego przed nałożeniem blokady, TikTok bardzo dobrze sobie tam radził.

Różnice między TikTok-iem a Douyin wynikają z dwóch oddzielnych kwestii. Pierwsza to różnice kulturowe między Zachodem a Chinami, w związku z którymi te same funkcje mogą się nie sprawdzić na obu tych rynkach. Druga to wiek aplikacji. TikTok jest o rok młodszy od swojego chińskiego odpowiednika, w związku z czym pewne funkcje mogą być dopiero w przygotowaniu.

W związku z tym można się spodziewać, że w przyszłości pojawią się na TikToku kolejne funkcjonalności znane z Douyin, jednak jest mało prawdopodobne, aby obie te aplikacje były kiedykolwiek całkowicie identyczne. Obecnie można znaleźć spore różnice między tymi dwoma produktami w takich kwestiach, jak choćby treści, monetyzacja czy live streaming.

Douyin kontra TikTok – treści

TikTok jest znany przede wszystkim z krótkich filmików, które z jednej strony nieco ograniczają twórców, a z drugiej zmuszają ich do kreatywnego podejścia i przekazywania widzom informacji „w pigułce”. Aktualnie pojedynczy filmik może mieć maksymalnie 60 sekund. Douyin również kiedyś opierało się na tego typu treściach, ale pod koniec 2019 roku wprowadzono w tym zakresie bardzo znaczącą zmianę. Obecnie platforma dopuszcza filmiki o długości nawet 15 minut.

Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka. Przede wszystkim w Chinach nie funkcjonuje YouTube, który na rynkach zachodnich dominuje, jeśli chodzi o kilku lub kilkunastominutowe (lub dłuższe) filmiki. ByteDance postanowiło więc wypełnić tę niszę. 

Dodatkowo, na TikToku większość treści to pionowe, amatorskie filmiki z memami, śmiesznymi tańcami czy opowieściami ze swojego życia. Na Douyin można z kolei znaleźć sporo treści profesjonalnych, wyprodukowanych z użyciem wysokiej klasy sprzętu. Niekoniecznie są to też treści pionowe – w wielu przypadkach są to filmiki poziome, które gorzej sprawdzają się na małych ekranach smartfonów, ale są lubiane przez Chińczyków.

profesjonalny film poziomy

Najpopularniejszą osobą na TikToku jest amerykańska nastolatka Charli D’Amelio, której konto obserwuje ponad 112 milionów osób. W top 10 najbardziej lubianych kont można znaleźć 8 zawodowych influencerów, oficjalne konto TikToka i aktora Willa Smitha.

Nieco inaczej rozkłada się to na Douyin. Numer 1 w rankingu to aktor Chen He, z ponad 72 milionami obserwatorów. Wśród 10 najpopularniejszych kont znajdziemy łącznie 6 aktorów i aktorek, piosenkarkę i piosenkarza oraz dwóch prezenterów telewizyjnych.

Live streaming – znacznie ważniejszy w Chinach niż na Zachodzie

Rynek live streamingu w Europie i Ameryce tak naprawdę dopiero raczkuje, w porównaniu do Chin, gdzie od lat transmisje online są powszechnie wykorzystywane, między innymi w e-commerce. Powoli nabiera on rozpędu, ale nie da się ukryć, że może być mu ciężko doścignąć Chiny.

Aż 85% użytkowników Douyin ogląda live streamy, a w samym 2020 roku w Chinach tego typu transmisje miały ponad 500 milionów odsłon. Z tego względu, mimo że TikTok i Douyin wyszły z tej samej stajni, to właśnie ten drugi, ma znacznie bardziej rozbudowane funkcje w zakresie nadawania na żywo.

livestreamy tiktok a douyin

Różnice

W Douyin streamy są znacznie bardziej wyeksponowane i łatwiej jest na nie natrafić. Można się do nich dostać na wiele sposobów. Dodano też możliwość przeglądania określonych kategorii streamów lub samodzielnego ich wyszukiwania. Istnieje też specjalne oznaczenie transmisji, w czasie których można wygrać nagrody pieniężne.

Transmitować na żywo można naprawdę wiele czynności i sytuacji, natomiast większość z nich da się przydzielić do trzech głównych kategorii: gaming, rozrywka i e-commerce. Jak już wspomniano, w Chinach e-commerce i live streaming idą ramię w ramię. Dlatego też Douyin zadbał m.in. o tryb obraz-w-obrazie, pozwalający na wygodniejsze eksponowanie produktów. W aplikacji umieszczono także zaawansowane funkcje typowe dla platform o profilu handlowym, takie jak możliwość śledzenia zamówienia i jego oceny.

różnice

Unikalną względem TikToka funkcją Douyin jest system Dou+, służący do promowania swoich filmików. Nie należy go mylić z systemem reklamowym, służącym do promocji towarów i usług. Dou+ jest przeznaczone dla twórców, którzy chcą zyskać większą popularność na platformie, a nie firm szukających nowych klientów.

program dou+

Podobieństwa

Pewne podobieństwa występują natomiast w kwestii najbardziej podstawowej monetyzacji  (inaczej jest w zakresie jej zaawansowanych form, co zostanie dokładnie omówione w dalszej części artykułu). 

W obu przypadkach podczas transmisji widzowie mogą dawać twórcom dotacje/napiwki za pomocą specjalnej waluty, z których część (zazwyczaj około 50%) trafia do samego streamera, a resztę zachowuje platforma (plus ewentualnie dzieli się swoją częścią z siecią wielokanałową, jeśli dany twórca do jakiejś należy).

podobieństwa

Sieci wielokanałowe to wynalazek występujący nie tylko na Douyin czy TikToku, ale też choćby na YouTube. Należą do nich przede wszystkim twórcy z dużą widownią. W zamian za część swoich przychodów otrzymują oni doradztwo, pomoc w pozyskiwaniu współprac czy negocjowaniu warunków i nie tylko.

Gamifikacja – sposób na większe zaangażowanie użytkowników

Gamifikacja, czyli dodanie do swojej platformy, witryny czy usługi interaktywnych elementów, przypominających grę, święci obecnie triumfy w Chinach (i coraz częściej kładzie się na nią nacisk na rynkach zachodnich). Jak już wspomniano, TikTok w zakresie gamifikacji oferuje tak naprawdę tylko prostą funkcję przekazywania twórcom dotacji/giftów podczas prowadzonych transmisji na żywo. Douyin podchodzi do tego zupełnie inaczej.

Między innymi daje fanom możliwość wchodzenia na kolejne poziomy zaangażowania poprzez wydawanie większych kwot w aplikacji. Podobnie, jak w grach komputerowych –  zdobywanie doświadczenia przenosi gracza na wyższy poziom, tak tutaj w ramach kolejnych donacji widzowie mogą uzyskać wyższy status. 

Co właściwie taki status daje? Między innymi rzucającą się w oczy animację w momencie, kiedy taki bardzo hojny fan pojawi się na live streamie swojego idola. Dzięki temu twórca wie, że powinien zwrócić na niego uwagę i na przykład osobiście go przywitać.

gamyfikacja

To tylko kropla w morzu różnych podobnych funkcji zintegrowanych z aplikacją. Można wśród nich wymienić także specjalne bonusy za spełnienie określonych kryteriów (na przykład streamowanie przez daną ilość czasu lub przez kilka dni pod rząd) oraz współprace z markami opartymi na systemie misji, za wypełnianie których czekają na twórców nagrody.

Duże znaczenie mają także różnego rodzaju tabele wyników. Mowa tutaj zarówno o rankingach najbardziej zaangażowanych fanów, jak i streamerów (czy to takich, którzy mają najbardziej hojną społeczność, czy tych, którzy najlepiej wypełniają wspomniane wcześniej misje dla różnych marek). Wszystko to bardzo mocno przypomina mechaniki powszechnie spotykane w grach mobilnych, zwłaszcza tych popularnych na chińskim rynku.

ranking fanów

Usługi lokalne – nowe rozwiązanie w Chinach

Nie jest niczym nowym oznaczanie swojej lokalizacji w filmikach na platformach społecznościowych. Douyin zaczął jednak iść o krok dalej i stosunkowo niedawno rozszerzył funkcjonalność aplikacji w zakresie usług lokalnych. Już nie tylko można oznaczać tzw. „użyteczne miejsca”, ale nawet za pośrednictwem aplikacji kupować bilety na różne wydarzenia czy pozyskiwać kupony na posiłki grupowe w restauracjach.

Ma to spory sens, jeśli weźmiemy pod uwagę, że Douyin jest często wykorzystywany między innymi do zamieszczania krótkich recenzji danej restauracji czy po prostu szybkiego eksponowania zamówionych dań. Obecnie rekomendacja, zwłaszcza od znanej osoby, może w wielu przypadkach mieć większą moc niż tradycyjna reklama.

Dlatego też integrowanie wideo z możliwością otrzymania kuponu czy zakupienia czegoś w odniesieniu do jakiegoś konkretnego punktu na mapie, może znacznie zwiększać sukces kampanii marketingowych. Jednocześnie czyni życie użytkowników łatwiejszym, ponieważ nie muszą oni na przykład otwierać wyszukiwarki i szukać możliwości zarezerwowania biletów na interesujące ich wydarzenie, a mogą zrobić to „od ręki”.

TikTok póki co nie ma tak rozbudowanego systemu (w Douyin też jest on zresztą nowością – funkcjonuje w niektórych chińskich miastach od lutego 2021 roku), aczkolwiek niewykluczone, że kiedyś się on pojawi. Chęć korzystania z lokalnych usług nie jest bowiem czymś unikalnym dla rynku chińskiego i Europejczycy czy Amerykanie mogliby również docenić taką funkcję.

Diametralnie różny sposób na wyszukiwanie twórców

Mechanizm wyszukiwania twórców na TikToku jest dość prosty. Użytkownik może wpisać cokolwiek w pasek wyszukiwania i otrzymać w zamian listę TikTok-erów, a także konkretnych filmików, hasztagów czy dźwięków, które najlepiej pasują do jego zapytania. Douyin stawia na coś zupełnie innego – ogromną rolę odgrywają wspomniane już rankingi i tabele wyników, a także elementy gamifikacji.

wyszukiwanie tiktok vs douyin

W dowolnej chwili użytkownik może wejść na listę najbardziej popularnych w danej chwili tematów i znaleźć specjalnie przygotowaną listę najlepszych i najbardziej lubianych filmików w tym zakresie. Czyli przykładowo dotyczących będącego aktualnie na topie wyzwania. Dostępne są też rankingi najpopularniejszych influencerów i live streamerów, muzyki oraz marek, które generują najwięcej zaangażowania ze strony użytkowników.

Elementy gamifikacji to tutaj między innymi wypełnianie przez użytkowników niewielkich misji, polegających na obejrzeniu filmiku, polubieniu go czy przekazaniu pieniędzy, aby zwiększyć widoczność twórczości danej osoby. Dzięki temu widzowie mogą poprawić pozycję rankingową swoich idoli (a także podnieść swoją pozycję w rankingu najbardziej zaangażowanych fanów).

Funkcje społecznościowe wymuszone koniecznością

Funkcje społecznościowe na TikToku są dość ograniczone. Można napisać do kogoś bezpośrednią wiadomość, napisać komentarz na czacie lub pod filmikiem. Nic więcej jednak nie wydaje się aktualnie potrzebne, ponieważ nie ma problemu z udostępnianiem ulubionych TikTok-ów na Reddicie, Facebooku czy Twitterze bądź w dowolnym komunikatorze.

W Chinach sytuacja wygląda zupełnie inaczej, głównie z uwagi na mocną rywalizację między Tencentem a ByteDance. Tencent to jedna z największych na świecie firm internetowych i technologicznych, do której należy m.in. WeChat, najpopularniejszy komunikator w Chinach. Z uwagi na fakt, że Tencent jest swoistym nemesis twórców Douyin (aktualnie toczy się między nimi sprawa sądowa), nie pozwalają oni na łatwe udostępnianie filmików ze swojej aplikacji w komunikatorze rywala.

W praktyce oznacza to, że aby nie zniechęcić użytkowników, firma musiała dodać do swojej aplikacji znacznie więcej funkcji społecznościowych niż istnieje na TikToku, który nie doświadcza tego typu trudności. Dlatego też Douyin posiada takie funkcje, jak czat grupowy, rozmowy głosowe i wideo rozmowy.

Podsumowanie, czyli czego można się nauczyć z historii Douyin?

Wszystkie omówione powyżej kwestie, po złożeniu w jedną całość, potrafią przekazać naprawdę wartościowe informacje na temat tego, jak bardzo rynek chiński różni się od zachodniego i na co trzeba zwracać uwagę, tworząc aplikacje z myślą właśnie o nim.

Lekcja 1. Na chińskim rynku nie da się uciec od e-commerce, mikrotransakcji czy live streamingu

Przede wszystkim trudno nie oprzeć się wrażeniu, że Douyin jest swoistą aplikacją-kombajnem. Zaczął jako stosunkowo prosta aplikacja do wrzucania krótkich filmików (czyli tak, jak aktualnie TikTok), a obecnie oferuje funkcje z zakresu e-commerce, live streamingu, usług lokalnych i nie tylko. 

tiktok vs douyin

Wynika to z bardzo wielu przyczyn. Między innymi z zaciekłej walki z dominującym na rynku komunikatorów (i nie tylko) Tencentem, co wymusza wprowadzanie nowych funkcji, ale też z odnajdywania kolejnych nisz na rynku (takich jak brak miejsca do wrzucania dłuższych filmików, którą to rolę na Zachodzie spełnia YouTube). Dodawanie kolejnych opcji jest też po prostu stosunkowo łatwe, z uwagi na wspomnianą już platformę usług wspólnych.

Mniejszym firmom może być trudno to powielić, ale z drugiej strony nie do końca mają one wybór. Chiny to rynek znacznie mocniej skupiony obecnie na e-commerce, live streamingu, mikrotransakcjach i innych tego typu usługach niż rynki zachodnie. Jeśli produkt ma odnieść sukces, trzeba wziąć takie trendy pod uwagę podczas projektowania. W innym wypadku aplikacja może zostać uznana za pustą, nieciekawą i prymitywną.

Lekcja 2. Zachodni koncept gamifikacji blednie w porównaniu z Chinami

Drugi niezwykle istotny aspekt, który absolutnie zawładnął chińskimi grami mobilnymi, platformami społecznościowymi, komunikatorami i nie tylko, to omówiona już dokładniej gamifikacja. Na Zachodzie, jeśli już jest ona stosowana, to w łagodnej, mało inwazyjnej formie. W Chinach z kolei tabele wyników, wykupywanie rang i poziomów za pieniądze, fankluby, nagrody za codzienne streamowanie i inne tego typu funkcje to codzienność.

Nie tylko podnoszą one zaangażowanie użytkowników, ale też wyraźnie wpływają na ich tendencję do robienia zakupów w aplikacji. Przy wymyślaniu i wdrażaniu takich funkcji pracują nie tylko UX designerzy czy programiści, ale często także psycholodzy, czuwający nad tym, aby optymalnie wpływały one na psychikę odbiorców.

Ostatnią rzeczą, którą należy jeszcze raz podkreślić, jest to, że Douyin to nie po prostu „chiński TikTok”. Chociaż Douyin jest tylko o rok starszy od TikTok-a, to oferuje wiele rozbudowanych funkcji, których na Zachodzie jeszcze teraz (lub nigdy) nie doświadczymy.

Autor

Agnieszka Zabłotna

Copywriterka i specjalistka Google Ads z kilkuletnim doświadczeniem. Redaktor naczelna portalu TechPolska. Pasjonatka technologii i nowoczesnych rozwiązań, zarówno w marketingu, jak i poza nim, nieustannie dążąca do rozwoju i poszerzania swoich kompetencji.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.